wtorek, 28 maja 2013

La Alhambra de Granada



Wszystkim, którym jest po drodze do hiszpańskiej Granady, GORĄCO POLECAM odwiedzenie tego przepięknego miejsca! :)

Z puktu widzenia historycznego Alhambra (arab. al hamra) to tylko warowny zepół pałacowy, jakich na świecie wiele... Jednak to prawdziwa perła architektury i piękny, "koronkowy" pomnik historii... Arabskie dziedzińce i krużganki bogate w ornamenty, mozaiki i kipiące zielenią ogrody nie pozwalają zapomnieć, że na Półwyspie Iberyjskim panowali niegdyś arabscy emirowie. 

środa, 22 maja 2013

Pustynia jest piękna...Można usiąść na wydmie. Nic nie widać. Nic nie słychać. Ale mimo to coś promieniuje w ciszy...

Pustynia od zawsze kojarzona jest z miejscem dzikim, tajemniczym, a nawet niebezpiecznym… Już od mojej pierwszej „wizyty” na pustyni pozostawałam niezmiennie pod jej urokiem. 

Choć to naprawdę ekstremalnie ciężkie warunki do przetrwania nawet kilku godzin (brak wody, tumany piasku zawiewające prosto w oczy, upał, brak nawet najmniejszego cienia i rozgrzana powierzchnia wydm uniemożliwiająca wręcz przemieszczanie się, siedzenie, leżenie) pustynia ma wiele atutów, które mnie do niej przekonują...


wtorek, 14 maja 2013

Podróże różowej chusty ;)

Zapraszam 
do przeczytania postu (link poniżej) i obejrzenia fotografii z rodzinnej podróży do hiszpańskiej Andaluzji z MĘŻEM, CIOCIĄ, SIOSTRĄ CIOTECZNĄ MĘŻA i ... (w roli głównej) MILUTKĄ, PUSZYSTĄ, RÓŻOWĄ CHUSTĄ autorstwa  mojej kochanej Teściowej.

Wczoraj wieczorem wrócilismy po dwóch dniach podróżowania chyba wszystkimi możliwymi środkami transportu, a na blogu Koronki Iwonki jesteśmy już od kilku dni :) Zdjęcia dotarły do Polski w sposób znacznie szybszy i mniej męczący niż my ;)

http://iwonusiowo.blogspot.com/2013/05/historia-jednej-chusty.html

na powyższej fotografii: ja, chustka i przepiękna plaża w San Jose...

niedziela, 7 kwietnia 2013

Z okazji Świąt Wielkanocnych

przesyłamy najlepsze życzenia dla Was i waszych bliskich
-Dorota i Jacek


A dla ciekawskich podróżników,
przy tej okazji kilka nietypowych informacji o...Wyspie Wielkanocnej:


ta należąca do Chile wyspa jest najbardziej oddaloną od wysp i lądów zamieszkaną wyspą na świecie (znajduje się w odległości 2078 km od najbliższej zamieszkanej wyspy -Pitcairn i 3600 km od wybrzeży Chile),
na wyspie znajduje się 887 dokończonych i wiele niedokończonych kamiennych posągów, zwanych "moai", wykutych głównie w skale wulkanicznej,
ludność wyspy skupiona jest na terenie jednej, jedynej miejscowości - noszącej nazwę Hanga Roa,
gospodarka wyspy opiera się w zasadzie na turystyce (co roku wyspę odwiedza ok. 30 tys. turystów, których średni okres pobytu to zaledwie 3-4 dni, ale wydatki ok. 500 $ na osobę). Przychód Wyspy Wielkanocnej z tytułu turystyki to ok. 15 milionów $ rocznie,
obecnie rosnące na wyspie drzewa (głównie eukaliptus i akacja) mają około 50 lat i zostały przywiezione na wyspę z Chile. Naturalnie na terenie wyspy znajdowały się lasy tropikalne, ale tubylcy prawdopodobnie doszczętnie je wycięli budując łodzie, domy i transportując "moai". Inna teoria mówi o tym, że przyczyną wyginięcia lasów tropikalnych na wyspie był gwałtowny wzrost populacji szczurów, które żywiły się nasionami i uniemożliwiły rozsiew drzew,
mieszkańcy wyspy nie płacą podatków, ponieważ jest ona strefą "Tax Free",
pas startowy na jedynym lotniksu wyspy (Mataveri) został w latach 80. XX wieku na podstawie umowy między prezydentem Chile i prezydentem USA wydłużony i obecnie ma 3318 m. długości i jest zapasowym lądowiskiem dla...promów kosmicznych.

I jak tu nie wierzyć, że Wyspa Wielkanocna została wybrana przez siły kosmiczne na ich ziemską "bazę"??? Jak dla mnie, zagadka pochodzenia posągów jest rozwiązana ;)

piątek, 5 kwietnia 2013

WYRÓŻNIENIE

Chciałam się pochwalić:
dopiero zaczynam moją przygodę z blogiem i nie wiem za co, ale już dostałam wyróżnienie dla mojego bloga. Przyjmuję je z niedowierzaniem, ale i ogromną radością. Postaram się nie zawieść pokładanego we mnie zaufania i nadziei zarówno P. Iwony (http://iwonusiowo.blogspot.com), która mnie wyróżniła, jak i innych czytelniczek i czytelników bloga. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
http://iwonusiowo.blogspot.com/2013/03/zyczenia-swiateczne-i-wyroznienia.html?showComment=1365155534534#c6108410464894643562

                                                    A oto moje pierwsze, cudne, misiowe wyróżnienie ;)

środa, 16 stycznia 2013

Zwyczaje noworoczne w Austrii

Pierwszy dzień Nowego Roku obchodzony jest w Austrii w sposób naprawdę wyjątkowy. Wiedeń budzi się do życia po szampańskiej zabawie w sposób tylko sobie właściwy.

Zapraszam więc do wspólnej noworocznej wycieczki po Wiedniu...
 

Święta Bożego Narodzenia na Malcie

W związku z utrzymującym się jeszcze nadal świątecznym nastrojem postanowiłam, że zacznę ten rok od opisania niezwykłych tradycji bożonarodzeniowych w najbardziej katolickim (poza Watykanem) kraju w Europie, czyli na Malcie.


  CHRZEŚCIJAŃSTWO NA MALCIE

  Tradycje chrześcijańskie Malty sięgają korzeni samego chrześcijaństwa. Pierwszym ewangelizatorem wyspy był św. Paweł, który wylądował u jej brzegów (w 60 r. n.e.) po katastrofie statku, którym jako obywatel rzymski, był transportowany z Jerozolimy do Rzymu na proces. Około 98% Maltańczyków to katolicy, z czego praktykuje nawet do 88%, co jest absolutnym rekordem w skarli Europy, dlatego obchody świąt są tutaj prawdopodobnie najhuczniejsze w całej Europie

środa, 9 stycznia 2013

Szczęśliwego nowego roku 2013!

Z najlepszymi życzeniami
szczęścia, zdrowia, wszelkiej pomyślności
oraz spełnienia marzeń (zwłaszcza tych, związanych z podróżowaniem)
dla wszystkich Obserwatorów oraz Gości mojego bloga
-Dorota

niedziela, 16 grudnia 2012

Słowo WSTĘPne ;)

Zaczynamy! :)

Długo "nosiłam się z zamiarem" założenia bloga dotyczącego podróży... podróży i zdjęć, ponieważ są to moje dwie najważniejsze pasje, które łączą się ze sobą i w sposób doskonały uzupełniają :D Są to pasje, które zarówno znajomi, jak i Mój Kochany Mąż musieli nauczyć się tolerować, a nawet je polubić i w ten sposób udało mi się przeżyć z nimi wiele cudownych, niezapomnianych chwil w niesamowitych zakątkach Świata, ale wciąż uważam, że jest to dopiero wstęp i przygotowanie do PODRÓŻY, KTÓRE NAS JESZCZE  CZEKAJĄ! :)